Ten blog powstał z chęci dzielenia się z innymi pasją i pokazania procesu, który stoi za tworzeniem treści multimedialnych z wykorzystaniem narzędzi generatywnych. Wokół tego tematu narosło dużo mitów – nierzadko za sprawą szkodliwego, nastawionego na polaryzację i wywoływanie presji, marketingu różnych platform AI. Reklama z jednego prompta, stworzenie kampanii poprzez kliknięcie, bezpłatni pracownicy, automatyczny montaż.
Podczas premier kolejnych programów i narzędzi często prezentowane są starannie przygotowane materiały, efekty wielomiesięcznej pracy wyspecjalizowanych zespołów, w dodatku z odpowiednim zapleczem technicznym i umiejętnościami (np. postprodukcji, zaawansowanego montażu), jednak startupy i spółki przedstawiają je jako prosty do osiągnięcia przez laika efekt wykorzystania ich programów. Ta tendencja jest szkodliwa na wielu polach. Po pierwsze, zniechęca do generatywnych narzędzi tych ludzi, którzy dotychczas z nich nie korzystali, nie mają czasu i środków uczyć się, jak z nich korzystać. Szkodzi ona również AI content creatorom, ponieważ sprawia, że potencjalni klienci mają mylne wyobrażenie na temat tego, co realnie można osiągnąć, wykorzystując tę technologię. To wynik moich obserwacji i przemyśleń po rozmowach z potencjalnymi klientami, rozwiązywaniu problemów pojawiających się na bieżąco i tłumaczeniach, co można osiągnąć, a co nie, oraz w jakim budżecie.
Bloga prowadzę w wolnym czasie i odnotowuję na nim jedynie część projektów komercyjnych i prywatnych. Wiele realizacji nie mogę upublicznić.
