O projekcie
„Masło” to eksperymentalny teledysk AI, który powstał z czystej ciekawości – chciałam przetestować, co potrafią narzędzia do generowania wideo. Jestem pod wrażeniem scen tańca, które wygenerowałam w Kling AI – jeszcze niedawno taka jakość była nieosiągalna bez profesjonalnego studia filmowego i choreografa.
Cały projekt to po prostu ćwiczenie, freestyle. Sprawdzałam, jak daleko można zajść z AI w produkcji muzycznej – od wygenerowania piosenki w Suno po stworzenie dynamicznych scen tanecznych. Podoba mi się efekt, więc wrzucam. Wszelkie uwagi mile widziane!
Teledysk skierowałam głównie do innych twórców internetowych i osób, które eksperymentują z AI.
Teledysk AI – finalny efekt
Teledysk jest też na Instagramie.
Zeszło na tym dziesiątki prób, setki wygenerowanych ujęć i sporo godzin montażu – przy projekcie, który od początku nie miał innego celu niż sprawdzenie, co da się wycisnąć z generatorów.
Żółte szaleństwo
Co wyszło?
- Tańce NA maśle
- Gitara basowa W maśle
- Ludzie ubrani jak masło, tańczący Z masłem w dłoniach
- Totalne, żółte, absurdalne szaleństwo

Etap 0. Geneza pomysłu
Pomysł na remix zaczerpnęłam z Suno. Była tam piosenka o nazwie „Kapibara” i zrobiłam swoją wersję, tylko ze słowem „masło”. Brzmi absurdalnie i takie miało być.
Freestyle, ćwiczenie, zabawa. I nagle mam piosenkę, która wkręca tak mocno, że nie mogę przestać.
Co o tym sądzicie?
Dla mnie to była głównie zabawa z prompt engineeringiem i testowanie, jak daleko można zajść z generatorami wideo AI.
Etap 1. Inspiracja scenami tańca w Kling AI
Wcześniej, generując scenki taneczne w innych programach, często dostawałam porażkę – ruchy były szarpane, postacie się „rozlewały”, choreografia wyglądała nienaturalnie. Kling AI okazał się w tym dużo lepszy.
Sceny tańca wychodziły niemal jak profesjonalnie sfilmowane. Ruchy płynne, dynamiczne, postacie trzymały spójność. To właśnie te możliwości przekonały mnie, że warto zrobić cały teledysk oparty na tańcu.
Oczywiście nie wszystko działało idealnie za pierwszym razem. Część ujęć musiałam generować wielokrotnie, żeby uniknąć artefaktów – zniekształconych rąk, dziwnych przejść między klatkami, czy tych momentów, kiedy postać nagle zaczyna wyglądać jak z gry z 2005 roku.

Etap 2. Tworzenie muzyki w Suno V5
Muzykę wygenerowałam w Suno V5. Proces dość prosty – wpisałam prompt z ogólnym zarysem nastroju i słowem kluczowym „masło”, program wypluł kilka wersji.
Wybrałam tę, która najlepiej pasowała do freestyle’owej estetyki teledysku. Zależało mi na czymś lekkim, lekko absurdalnym, ale jednocześnie chwytliwym. Ciekawe, jak AI potrafi złapać nastrój nawet z tak prostego (i głupiego) słowa kluczowego.
Etap 3. Projektowanie scen
Żeby sceny taneczne wyglądały spójnie, musiałam najpierw stworzyć obrazy referencyjne. Midjourney wygenerował mi statyczne kadry z postaciami w różnych pozach tanecznych.
Te obrazy służyły jako punkt wyjścia dla Kling AI. Wgrywałam je i za pomocą promptów mówiłam systemowi, jak ma wyglądać ruch, jaka dynamika, jakie emocje.
Proces:
- Wygenerowanie obrazu referencyjnego w Midjourney
- Import do Kling AI
- Napisanie promptu opisującego ruch
- Wygenerowanie 5-sekundowego klipu
- Ocena i ewentualne poprawki
Najważniejsze było zachowanie spójności między scenami. Postacie musiały wyglądać podobnie, oświetlenie nie mogło nagle skoczyć z wieczoru na południe, a style taneczne powinny do siebie pasować.

Etap 4. Generowanie scen tanecznych – wyzwania
Generowanie scen z ruchem to najtrudniejsza część pracy z wideo AI. Nawet najlepsze generatory mają swoje kaprysy, a Kling AI, choć imponujący, też potrafi namieszać.
Główne problemy:
Problem 1: Niestabilność postaci
Czasami podczas ruchu postać zaczynała się „rozpadać” – wyrastały jej dodatkowe ręce, twarz się deformowała, proporcje ciała zmieniały się jak w krzywym zwierciadle. Ratunek: skracanie klipu albo zmiana kąta kamery w prompcie.
Problem 2: Przejścia między scenami
Każda scena była generowana osobno, więc płynne przejścia? Zapomnijcie. Musiałam później w montażu dodać efekty przejściowe, żeby to w ogóle wyglądało jak jeden film.
Problem 3: „Efekt 3D”
Tak nazywam te nieprzyjemne przekształcenia geometrii, gdy AI próbuje interpolować ruch i wychodzi z tego coś sztucznie wyglądającego. Niektóre ujęcia musiałam po prostu wygenerować od nowa z innymi parametrami.
Etap 5. Montaż i finalizacja
Ostatni etap: zmontowanie wszystkich scen w jeden teledysk. Dodałam przejścia, zsynchronizowałam obraz z muzyką, dopilnowałam rytmu.
Montaż to moment, w którym wszystko zaczyna mieć sens. Te pojedyncze, czasem chaotyczne scenki AI nagle łączą się w całość, a muzyka nadaje im tempo.
Dodałam też kilka efektów kolorystycznych, żeby podkreślić surrealistyczny charakter całości.
Podsumowanie
„Masło” nie było zleceniem ani materiałem do portfolio – to ćwiczenie na generatorach wideo, zrobione po to, żeby sprawdzić, jak daleko da się z nimi zajść przy zupełnie błahym pomyśle.
Najwięcej wyniosłam ze scen tanecznych w Kling AI i z tego, ile prób trzeba, żeby postać nie rozpadła się w ruchu.
Wszelkie uwagi mile widziane!
Napisz do nas!
Przeprowadzam szkolenia i konsultacje z tworzenia filmów AI – online i stacjonarnie. Każde spotkanie wyceniam indywidualnie.
Autorka: Anna Zborowska, Get Creative AI, Poland
